Walentynki... dzień, który ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Krytykowane są za ich komercyjne nastawienie i wykorzystywane przez media (przecież w Radio czy TV dziś o niczym innym praktycznie się nie mówi), jak również przez biznes (bo gdzie by nie spojrzeć to wszędzie mnóstwo czerwieni i serduszek, które przyciągają klientelę). Święto, które przełamuje ciszę między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Dla singli może i faktycznie jest to święto, które nie koniecznie kojarzy się z miłym spędzeniem czasu, ale dla osób będących w związkach jest to raczej święto które, miło wspominają.
Jednak pamiętajmy, że wartości takie jak miłość czy przyjaźń, należy pielęgnować stale, bez szukania jakiegokolwiek pretekstu do powiedzenia ukochanej osobie słowa "kocham".
Nam też udało się (w większej części) ten dzień spędzić razem (tylko Ja i mój T). Za co przy okazji chcemy bardzo podziękować Julii, Natalii i oczywiście babci za poświęcony czas i opiekę nad naszymi małymi szkrabami :) A my mogliśmy sobie spokojnie zaliczyć kino, obiad i w samotności (ale tej pozytywnej samotności) poszwendać się po mieście :) Buziaki dziewczyny dla Was.
Pięknie i nastrojowo. :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy :)
OdpowiedzUsuńPoczułam ten klimat... musiało być romantycznie :) Oby więcej takich dni!
OdpowiedzUsuńwww.MartynaG.pl
Było i romantycznie, i zabawnie :) brakowało nam ostatnio takiego dnia, kilku godzin sam na sam :) Na pewno niedługo postaramy się to powtórzyć...
UsuńO Sfinx dawno tam nie byliśmy,a lubiliśmy :)
OdpowiedzUsuńBrakuje mi takich chwil sam na sam z mężem :(.
My też wieki tam nie byliśmy :) przypomnieliśmy sobie jak to bywało kiedyś. jak jeszcze nie byliśmy małżeństwem :)
Usuń