Dzisiejszy dzień umilały nam nietoperze i Scooby-Doo :) Tymon od jakiegoś czasu bardzo polubił Scooby-Doo dlatego kilka dni temu zakupiliśmy kolorowankę z postaciami właśnie z tej bajki. Kolorowanka przypadła do gustu Juniorowi, ale chyba jeszcze bardziej przypadły mu tatuaże, które zostały tam dołączone. Dziś postanowiliśmy je przetestować i okazało się, że świetną zabawę mieliśmy wszyscy a nie tylko dzieci :) Książeczka do kolorowania została wydana przez wydawnictwo Zielona Sowa, które mogę Wam spokojnie polecić, bo tak kolorowanki jak i inne książeczki są bardzo fajne dla maluszków i dla starszych dzieci. Junior ma już kilka w swojej biblioteczce i często lubi do nich właśnie zaglądać. No ale o książeczkach to może innym razem napiszemy. Poświęcimy temu tematowi oddzielny post. A dziś kilka zdjęć z tatuażami :) Mamę też nie ominął zaszczyt posiadania tatuażu :)
Ups, przypomniałam sobie właśnie, że starszak też mnie dziś prosił o tatuaż, a stara matka zapomniała. Trzeba będzie to nadrobić jutro przed wyjściem do szkoły :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyglądają roczki maluszka z tatuażami ;-) Fajny ten twój syneczek
OdpowiedzUsuńwww.zaraz-wracam.pl
Dziękuje :) pozdrawiamy serdecznie :)
UsuńŚliczny malec :)
OdpowiedzUsuńFajne te tatuaże, też lubiłam je naklejać w dzieciństwie. :)
OdpowiedzUsuńTak, ja też pamiętam takie z dzieciństwa :) Taka mała rzecz a jaką potrafi radość dzieciom sprawić :)
OdpowiedzUsuń